Edukacja domowa z roku na rok zdobywa coraz większą popularność w Polsce. W 2017 roku korzystało z niej niemal 14 tys. uczniów. Poznaj wady i zalety edukacji domowej oraz dowiedz się, jakie wyzwania czekają rodziców, którzy postawią na nauczanie w domu.

Nauczanie domowe – co to jest?

Nauczanie domowe to spełnianie obowiązku szkolnego poza szkołą, które może odbywać się na każdym etapie nauki – od podstawówki do końca liceum. Wówczas nauczycielami dziecka są jego rodzice, opiekunowie prawni lub inne osoby, które wskażą rodzice (opiekunowie). Jak wynika ze statystyk, w 2017 roku w domu było nauczanych 14 tys. dzieci – 86 proc. stanowili uczniowie szkół podstawowych, 6,5 proc. uczniowie gimnazjum, a 4 proc. – uczniowie liceum. Odnotowano wówczas wzrost o 26 proc. w stosunku do roku poprzedzającego. Dla porównania, z domowej nauki w USA korzysta około 1,7 miliona dzieci.

Edukacja domowa – jak wygląda w praktyce?

Uczeń może zdobywać wiedzę nie tylko w domu, ale w ośrodkach kultury, teatrach czy muzeach. Ciekawą alternatywą są również szkoły demokratyczne, które zrzeszają uczniów korzystających z domowego nauczania oraz kluby lub stowarzyszenia rodziców, którzy współpracują ze sobą w procesie nauczania dzieci poza szkołą. Dziecko otrzymuje legitymację szkolną oraz może uczestniczyć w dodatkowych zajęciach, organizowanych przez placówkę.

Wielu rodziców zastanawia się, czy aby nauczać swoje pociechy w domu, muszą mieć wykształcenie pedagogiczne lub inne wyższe. Odpowiedź brzmi: nie. Według badań, na to, jak dziecko poradzi sobie z domowym nauczaniem, nie ma wpływu status majątkowy rodziny ani wykształcenie rodziców. Nie ulega jednak wątpliwości, że wiedza z zakresu pedagogiki lub wykształcenie kierunkowe mogą być przydatne.

Ile kosztuje edukacja domowa? Jest ona całkowicie bezpłatna. Rodzic musi mieć jednak świadomość, że nie otrzyma on żadnego wsparcia finansowego od państwa z tytułu nauczania dziecka w domu.

Nauczanie domowe a egzaminy klasyfikacyjne i sprawdziany

System edukacji w Polsce zakłada, że uczeń nauczany w domu musi być formalnie zapisany do szkoły, a warunki nauki określa dana placówka. Z tego powodu musi on stawiać się na klasówki i sprawdziany ze wszystkich przedmiotów obowiązkowych w danym roku kształcenia. Są mu również wydawane świadectwa, na których nie uwzględnia się oceny zachowania oraz stopni z niektórych przedmiotów.

Konieczne jest również uzyskanie pozytywnych ocen z egzaminów klasyfikacyjnych, które odbywają się po zakończeniu każdej klasy. Zagadnienia do egzaminu oparte są ma podstawie programowej oraz treściach ustalonych z rodzicami, które są adekwatne do możliwości rozwojowych dziecka. O sposobie jego przeprowadzenia decyduje dyrektor, z kolei termin jest ustalany z rodzicami. Nie powinien być on późniejszy niż ostatni dzień rocznych zajęć dydaktyczno-wychowawczych, w którym kończy się również nauczanie domowe. Egzamin kwalifikacyjny przeprowadzany jest w różnych formach: pisemnej, ustnej i praktycznej tak, by zweryfikować rzeczywistą wiedzę dziecka oraz lepiej je poznać. Praktyczna część dotyczy przedmiotów takich jak muzyka, plastyka, wychowanie fizyczne oraz technika. Nie we wszystkich miejscach są one jednak przeprowadzane. Braki w tych zajęciach mogą być rekompensowane, jeśli rodzic zdecyduje się zapisać dziecko na indywidualne lekcje gry na instrumencie, rysowania czy do klubu sportowego.

Nauczanie domowe – podstawa prawna

Edukacja domowa w Polsce jest legalna od 1991 roku. Zgodnie z artykułem 37. ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe, na wniosek rodziców dyrektor przedszkola, szkoły podstawowej i ponadpodstawowej, do której dziecko zostało zapisane, może zezwolić na spełnianie przez nie obowiązku szkolnego poza szkołą. Co ważne, rodzice mogą zapisać swoje dziecko na edukację domową wyłącznie do szkoły, która mieści się na terenie województwa, w którym mieszka dziecko. Uczeń z Poznania nie może zatem zostać zapisany do placówki warszawskiej, choć jego nauka będzie odbywała się w domu.

Nauczanie domowe a nauczanie indywidualne i indywidualny tok nauczania

Warto pamiętać, że nauczanie w domu nie jest tym samym, co indywidualne nauczanie lub indywidualny tok nauczania. Edukację domową może podjąć każde dziecko, bez względu na stan zdrowia. Indywidualne nauczanie jest przeznaczone dla tych uczniów, którzy ze względów zdrowotnych, nie mogą uczęszczać do szkoły. Jego organizacją zajmuje się dyrekcja szkoły. Z kolei indywidualny tok nauczania mogą uzyskać ponadprzeciętnie uzdolnieni uczniowie, którzy mogą uczęszczać na zajęcia wyższego stopnia oraz szybciej uzyskać promocję do następnej klasy.

Wniosek o nauczanie domowe – jak go złożyć?

Jak zapisać dziecko na nauczanie domowe? Dokumenty, które należy złożyć to m.in. stosowny wniosek. Nie ma jednak jednego wniosku o nauczanie domowe. Najłatwiejszym sposobem jest skontaktowanie się bezpośrednio z wybraną placówką. Rodzic musi ponadto przygotować oświadczenie o zapewnieniu dziecku warunków umożliwiających realizację podstawy programowej obowiązującej na danym etapie edukacyjnym oraz pisemne zobowiązanie, że dziecko w każdym roku będzie przystępowało do rocznych egzaminów klasyfikacyjnych.

Nauczanie domowe a opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej

Przed pandemią wirusa SARS-COV-2, niezbędnym dokumentem była również opinia z poradni psychologiczno-pedagogicznej – zarówno w przypadku dzieci, które wymagały kształcenia specjalnego w związku z niepełnosprawnością intelektualną, jak i zdrowych. W roku szkolnym 2020/2021 zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 sierpnia 2020 r. do nauczania domowego opinia poradni nie jest wymagana. Warto jednak pamiętać, że udzielenie zgody przez dyrektora na spełnianie obowiązku szkolnego poza szkołą nie jest obligatoryjne. Jeżeli do jego wydania uzasadnione jest posiadanie opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej, dyrektor może nadal jej oczekiwać. A co zrobić w sytuacji, gdy dyrektor nie wyda zezwolenia na nauczanie domowe? W takim przypadku rodzic może odwołać się do kuratora oświaty.

Cofnięcie zezwolenia na nauczanie domowe

Wielu rodziców zastanawia się, czy cofnięcie zezwolenia na nauczanie domowe jest możliwe. Do takiej sytuacji może dojść, gdy:

  • rodzic uzna, że dziecko powinno jednak uczyć się w szkole i złoży stosowny wniosek u dyrektora;
  • dziecko nie przystąpi do egzaminów kwalifikacyjnych na koniec roku, a jego obecność nie zostanie usprawiedliwiona lub uznana przez dyrektora;
  • dziecko nie zda rocznych egzaminów kwalifikacyjnych;
  • okaże się, że zezwolenie na edukację domową jest nieważne.

Edukacja domowa – wady i zalety

Edukacja domowa ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Zapewnia ona dużo możliwości uczniowi, który jest nią objęty, ale nie jest wolna od wad.

Wady nauczania domowego

Największą wadą nauczania domowego, którą często podnoszą jego przeciwnicy, jest brak kontaktu dziecka z rówieśnikami. W skrajnych przypadkach może to prowadzić nawet do izolacji oraz kształtowania niewłaściwych zachowań społecznych. To z kolei może odbić się na jego późniejszym dorosłym życiu i być przyczyną trudności w nawiązywaniu relacji z innymi ludźmi czy radzeniem sobie w sytuacjach społecznych. Dlatego tak ważne jest, aby zapewnić dziecku częsty kontakt z rówieśnikami.

Rodzice, którzy zdecydowali się na nauczanie swoich dzieci w domu, niejednokrotnie musieli zrezygnować z pracy zarobkowej lub ograniczyć swoją działalność zawodową. Nie otrzymują oni jednak żadnego wsparcia finansowego z tytułu nauczania domowego.

Ograniczeniem jest również dostępność materiałów dydaktycznych lub atrakcyjnego sprzętu (np. mikroskopu) – część z nich można oczywiście znaleźć w internecie, zaś inne trzeba zakupić.

Rodzic nie zawsze jest w stanie przekazać dziecku wiedzę z każdego przedmiotu, gdyż sam może nie radzić sobie z konkretnymi zagadnieniami czy językami obcymi. W takim przypadku konieczne może okazać się zatrudnienie korepetytora, co wymaga poniesienia dodatkowych kosztów. Rodzice, którzy należą do stowarzyszeń dla rodzin praktykujących naukę domową, mogą również organizować lekcje między sobą.

Zalety nauczania domowego

Z edukacji domowej w liceum i podstawówce korzystają rodzice, którzy chcą uczyć i wychowywać swoje dzieci zgodnie z własnymi zasadami moralnymi i religijnymi. Nauczanie w domu może być pomocne w uchronieniu młodego człowieka przed złymi wzorcami, które mógłby wynieść ze szkoły. Słabsze i wrażliwe dzieci nie są również narażone na prześladowanie, przemoc lub agresję ze strony kolegów. Edukacja domowa będzie dobrym rozwiązaniem również dla tych maluchów, które we wcześniejszych latach cierpiały na fobię szkolną.

Przede wszystkim, nauczanie domowe zapewnia dziecku komfortowe i bezpieczne warunki rozwoju. Ma ono możliwość zdobywania wiedzy w przyjaznym środowisku, w którym nie jest narażone na stres. Ogromnym plusem jest również indywidualne podejście i dostosowanie tempa nauki do jego indywidualnych potrzeb, o co trudno w klasach liczących nierzadko kilkadziesiąt osób.

W domu młody człowiek może bez przeszkód eksplorować i rozwijać swoje zainteresowania, które często wykraczają poza program. W masowym systemie nauczania nie zawsze jest to wykonalne.

Dziecko ma również o wiele więcej czasu wolnego, które może przeznaczyć na inne aktywności. Nauka domowa trwa zazwyczaj około 3-5 godzin dziennie, a nie 8-9, jak ma to miejsce w placówkach szkolnych. Dzieje się tak, ponieważ uczeń, który ma zapewnione komfortowe warunki nauczania oraz uwagę rodzica lub nauczyciela, przyswaja wiedzę znacznie szybciej. Nie musi on również tracić czasu na dojazdy i powroty ze szkoły.

W odróżnieniu od nauczyciela szkolnego, którego główną formą przekazywania wiedzy jest wykład, rodzic, opiekun korepetytor ma okazję zaprezentowania materiałów w ciekawy i kreatywny sposób. Mowa o grach, zabawach, angażujących prezentacjach multimedialnych, filmach, wycieczkach do teatrów, muzeów, parków i innych.

Duże znaczenie ma także wzmacnianie relacji między rodzicem a dzieckiem. Dzięki temu jest ono pewne, że może liczyć na swojego opiekuna w każdej sytuacji.

A jakie jest Twoje zdanie na temat edukacji domowej? Podziel się nim w komentarzu! 👇

14 komentarzy

  1. Rozmyslam nad nauczaniem domowym. Po dwoch latach nauki zdalnej , gdzie glownie dzieci mialy puszczane filmiki… jest w tym roku masakra. Kartkowki, klasowki, byle matetial do przodu. Nie kazde dziecko rozwija sie jednakowo. Z moim dzieckiem musze codziennie siedziec i je uczyc, tlumaczyc na chlopski rozum. . A idzie do szkoly i ze stresu zapomina polowe. Masakra. Z katarkiem nie moga chodzic bo pandemia… a wystarczy opuscic tydzien i kartkowki nie do nadrobienia. Uczyc sie trzeba by zaliczyc zalegle a w tym czasie rowniez robia nowe. . Swiat oszalal. Jesli tak bedzie nadal to wiekszosc przejdzie na nauke domowa. ..

    • Mam te same doświadczenia odczucia i doświadczenia. Odpowiedz

      Właśnie poważnie rozmawiam z córką o przejściu na nauczanie domowe.

      • Ja też o tym myślę, Syn w domu uczy się i powtarza bez problemu a w szkole same dwóje. Miesiąc był na kwarantannie nadrabiał kolejny i do tego kilka sprawdzianów w tygodniu na bieżąco. Koszmar jakis

        • Myślę o przejściu na edukację domowa w szkole nie akceptuje się dzieci z orzeczeniami odrazu skreśla się z gory i skazuje na izolację od rówieśników koszmar nie ma to nic wspólnego z normalną nauka wymaga się więcej od dzieci zdrowych i nasile się wciska do klas specjalnych i nazywa wykluczonymi społecznie dlatego lepiej uczyć takie dzieci w szkole brak tolerancji że strony grona pedagogicznego

  2. Mam wnuka b.dobrze sie uczy,zainteresowania nieprzecietne,wysportowany nudzacy sie w szkole na lekcjach,,wreszcie na nauczaniu domowym.

  3. Wlasnie zastanawiam się nad indywidualnym nauczaniem syna w domu. Ma 11 lat i dokuczają mi miło że zgłosi i tak winny jest. Stąd masa problemow. I mam nadzieję, że podjęłam, słuszna decyzję. Pozdrawiam wszystkie mamusie.

  4. Nie rozumiem jak ktoś o zdrowych zmysłach, może chcieć odizolowac własne dziecko od reszty społeczeństwa i zamknąć w domu. Rodzic nie jest w stanie usunąć wszystkie problemy, stresujace sytuacje, konflikty, rozterki, które niejednokrotnie pojawią się w życiu młodego człowieka. Izolacja nie rozwiązuje w żaden sposób problemów. Jako osoby dorosłe będą musiały zmierzyć się z różnymi problemami i co wtedy….? Dziecko w ogóle nie będzie przygotowane do życia, nawiązywania kontaktów, tworzenia relacji.

  5. Program jest bardzo przeładowany. Moja córka często choruje. Ma problem nie tylko z frekwencja ale i dużo wysiłku kosztuje ją nadrabianie zaległości.

  6. Tak ,fajnie to wszystko brzmi tylko jak przejść na naukę w domu gdy masz troje dzieci co drugi rocznik, jedziesz trzy klasy jednocześnie?

  7. Moje dziecko jest zdolne (dar Boży) (matma, fizyka)- jednak nauczanie domowe odpada, jest słuchowcem, dużo mu dają lekcje, wykład nauczyciela, wiem, że w domu nie zmobilizowałby się (internet, gierki_ a ja pracuję

  8. Nauczanie domowe jest zdecydowanie dla dzieci takich jak wnuk Zuzy: zdolnych, o nieprzeciętnych zainteresowaniach i do tego zdyscyplinowanych. Ponadto mających takich właśnie rodziców. Zanim zdecydujecie się na nauczanie domowe, weźcie pod uwagę, że wielu uczniów nie ma czwórek, piątek i szóstek dlatego, że ich możliwości intelektualne na to nie pozwalają. Rodzice nie są często w stanie zaakceptować faktu, że nie mają zdolnych dzieci, ale przeciętne, a nawet o możliwościach intelektualnych poniżej przeciętnej. I żaden nauczyciel ani żadna szkoła nic na to nie poradzi. Od zawsze było tak, że byli ci utalentowani, ci przeciętni i ci „oporni” na wiedzę. Kwestia predyspozycji intelektualnych.

  9. Pracuję jako edukatorka domowa i świadomość rodziców w tym temacie jest już duża. Zawsze też weryfikują moje wykształcenie w tym zakresie (ukończyłam studia podyplomowe na WSKZ na kierunku edukator domowy). Ta praca daje mi mnóstwo satysfakcji i dla wielu dzieci, taki profesjonalnie zorganizowany proces nauki jest bardzo korzystny.

  10. Też mam wnuka .był na domowym nauczaniu .ale chciał iść do dzieci do środowiska grać w piłkę.chcial relacji z rówieśnikami. Bo on chciał do dzieci .drugi też siedzi i uczy się domowo ale nie wykazuje chęci do dzieci w domu mu dobrze..Uważam że nie powinno być domowego nauczania bo dzieciaki nie mają relacji Te w szkole się znają i spotykają a te w domu tylko w domu..Tu chodzi o przyszłość żeby kiedyś chciało im się pracować bo to takie lenistwo trochę ..Nic się nie stanie dziecku gdy będzie miało w szkole dwoje albo ktoś go krytykuje Tak się tworzą Relacje międzyludzkie .a pod kloszem wychowanie albo mamusia zaborcza karze siedzieć i się tylko w domku uczyć…Powinni to zlikwidować to prawo .podzielili dzieci tylko …Dzieci powinny od małego uczyć się że są też obowiązji🤔👍👍

Dodaj komentarz